Witajcie po świętach! Mam nadzieję, że spędziłyście je bardzo rodzinnie i radośnie i teraz wracacie z naładowanymi bateriami ;) Szkoda jedynie, że w tym roku w dyngusa lepiło się bałwany, ale cóż...pogoda nie wybiera ;p W każdym razie zazdroszczę tym co mogli chociaż ulepić bałwana bo ja przeleżałam ten dzień w łóżku, najprawdopodobniej zatrułam się czymś podczas świąt, nie chcecie znać szczegółów tej walki. Plus jest taki, że miałam przymusową dietę ;P
Jako, że wciąż nie jestem zbytnio na siłach, dzisiaj bez wzorku i nowego tygodnia projektu hobby, ale za to bardzo fajny kolor od Miyo. Ostatnio mam szczęście do lakierów bo po Viperze Bambini pierwszy raz sięgnęłam po Miyo i również jestem bardzo zadowolona. Lakier bardzo łatwo się nakłada, ma idealnie gęstą konsystencję, ma bardzo nasycony kolor więc jedna warstwa nawet wystarczy. Nosiłam go około 3 dni i trzymał się dobrze. Co do koloru, jest to odcień czerwieni wpadającej w różową malinkę. Na zdjęciach wygląda trochę zbyt czerwono, ale musicie uwierzyć mi na słowo, że taki nie jest. Ogólnie jestem nim zachwycona, nie chcecie wiedzieć ile razy na niego spoglądałam podczas noszenia ;) Oto Miyo nr 17:
Jeszcze 12 dni do rozpoczęcia projektu TRENDY, zapraszajcie znajomych do zabawy! :)
xoxo, Nika