Po tym jak przedstawiłam wam mój ulubiony cukierkowy róż Vipera Bambini, postanowiłam za wszelką cenę zdobyć więcej tych małych cudeniek. Na szczęście mi się udało, chociaż wykupiłam ostatnie sztuki :) Dzisiaj przedstawiam wam typowy fioletowy wrzosik nr 39. Tak jak swój poprzednik jest naprawdę przyjemny w użytkowaniu, ma fajną konsystencję, nie spływa na skórki i ładnie błyszczy. Jedyne co jest gorsze to to, że musimy nałożyć dwie warstwy, ale przy jaśniejszych kolorach to chyba normalne. Teraz już mogę śmiało polecić całą serię Bambini, nie przechodźcie obok niej obojętnie jak będziecie miały okazję je kupić ;))
Niestety za nic na świecie nie udało mi się uchwycić koloru, zdecydowanie trzeba sobie dodać fioletowego pigmentu w myślach ;P
xoxo, Nika