Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sally hansen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sally hansen. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 października 2013

Trening czyni mistrza?

Chociaż za oknem coraz mniej zachęcająca pogoda to ja jestem tak pozytywnie nastawiona do życia, że postanowiłam zrobić typowo letni wzór na paznokciach. Wszystko mi się układa lepiej niż mogłam sobie wymarzyć, no może poza tym, że miałam zostać gwiazdą Hollywood, ale akurat to mi nie wyszło ;P Już niedługo pochwalę się Wam co mnie tak uszczęśliwia i powstrzymuje przed szaleństwem na paznokciach. Jest to też sprawcą tego, że każdy paznokieć mam w inną stronę, jeden dłuższy, drugi dłuższy...ale to wszystko nieważne ;)

Zdecydowanie uwielbiam tworzenie na paznokciach i dopiero sobie zaczynam przypominać ile frajdy (i nerwów) mi to sprawia. Niestety wyszłam z wprawy, której i tak mi jeszcze brakowało, ale w końcu trening czyni mistrza i jeszcze mi się precyzja wyrobi :D Oto moje małe co nieco:


 Wy już przygotowujecie się do jesieni czy wciąż tęsknicie za latem? :) Niech moc będzie z Wami!

xoxo, Nika

piątek, 1 marca 2013

Golden Rose Jolly Jewels 109


Wszyscy mają Jolly Jewels...mam i ja! Dopiero wczoraj w końcu w moje łapy wpadł JJ, nie mogłam się zdecydować w małej drogeryjce, który wybrać bo w każdym zdecydowanie jest coś pożądanego. Najpierw chciałabym pójść w klasykę i wybrać srebro lub złoto bo do wszystkiego pasuje bla bla bla, ale w końcu pomyślałam, że raz się żyje i zaszaleję :P Wczorajszego Greya urozmaiciłam JJ'em nr 109 i tak oto mamy szaraczka z kolorowym akcentem na powitanie wiosennego miesiąca! Słoneczko do zdjęć też dopisało :D Co do JJ, to trzeba odnotować, że nie jest bezbarwny, a mleczno różowy więc zmienia kolor lakieru podkładowego i nie błyszczy się ;)

 xoxo, Nika

czwartek, 28 lutego 2013

Sally Hansen Dorien Grey

Wstyd się przyznać, ale żadnego szaraczka u mnie na półce nie było zanim nie spotkałam na swojej drodze Doriana, oh przepraszam, Doriena Grey'a ;) Po moich ostatnich wyczynach na paznokciach w końcu coś spokojnego czyli szarość od Sally Hansen. Malowanie tym lakierem było dość specyficzne, pędzelek z pozoru niewygodny bo długi i szeroki, ale za to z fajną przyczepnością. Jak już doszłam do tego ile nabierać lakieru to dzięki temu, że pędzelek tak fajnie przyklejał się do paznokcia nie sposób było wyjechać w niepożądane rejony :P  Dorien pięknie się poziomuje, ma śliczny połysk i fajny szary, ale nie nijaki kolor, bardzo się polubiliśmy więc to na pewno będzie dłuższy romans ;) Niestety bardzo długo schnie ;(


 xoxo, Nika

środa, 6 lutego 2013

Sally Hansen Oxide

Za oknem okropna pogoda, a nic tak nie poprawia humoru jak nowy lakier do paznokci i świeżutki mani, prawda? ;) Obiecałam sobie, że zrobię jakieś walentynkowe wzorki, ale że w ręce wpadł mi pierwszy w życiu lakier Sally Hansen to nie mogłam się powstrzymać żeby go nie sprawdzić! Sprawca dzisiejszego zamieszania poniżej, Sally Hansen OXIDE:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Pin